Przychodzi starowinka do doktora…
Przychodzi starowinka do doktora i mówi:
– Panie doktorze, ja już prawie nic nie słyszę, jak ktoś do mnie mówi.
Doktor pyta:
– Na które ucho?
Starowinka:
– A co pana obchodzi, kto mnie ruchoł?
Przychodzi starowinka do doktora i mówi:
– Panie doktorze, ja już prawie nic nie słyszę, jak ktoś do mnie mówi.
Doktor pyta:
– Na które ucho?
Starowinka:
– A co pana obchodzi, kto mnie ruchoł?