Leży pijak na ławce w parku,…

Leży pijak na ławce w parku, podchodzi do niego policjantka i mówi:
– Do poloneza proszę obywatelu.
A pijak na to zachrypniętym głosem:
– Z kur**mi nie tańczę.

Policjant na komisariacie…

Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
– Jak się pisze „róże”?
– To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką – odpowiada kumpel.
– Ok. Dzięki – mówi radośnie policjant i pisze dalej: „Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej.”

Rozmawiałem przez telefon….

Rozmawiałem przez telefon. Zauważyłem policję, więc odruchowo schowałem telefon i udaję, że wcale nie rozmawiałem. Policjanci się poskładali ze śmiechu. Po chwili jeden z nich przyjął profesjonalnie poważną minę, podszedł do mnie, położył mi rękę na ramieniu i powiedział:
– Spokojnie, w Lidlu można rozmawiać przez telefon.

Detektyw Monk i kapitan…

Detektyw Monk i kapitan Stottlemeyer przesłuchują podejrzanego.
– Dobrze, przyznaje się… Zadałem ofierze 50 ciosów nożem.
Monk bierze Stottlemeyera na bok i mówi:
– On kłamie.
– Kryje córkę.
– Nie.
– Kryje żonę.
– Nie.
– Kryje mamę.
– Nie.
– To, dlaczego kłamie?
– Zadał 49 ciosów, a nie 50.

Szkolenie grupowe policjantów….

Szkolenie grupowe policjantów. Oficer szkoleniowy zadaje końcowe pytania:
– No to kto mi powie, jakiego koloru jest niebieski mundur policyjny?
Zgłosił się las rąk i padają odpowiedzi:
– Czarny!
– Czerwony!
– Biały!
Zdenerwowany lekko oficer zauważył nieśmiało wysuniętą rękę i mówi:
– No proszę może ty, tak ty tam z tyłu…
Nieśmiały policjant cichutko odpowiada:
– Niebieski.
– Wspaniale! Czyżby geniusz! – krzyczy oficer. – A teraz następne pytanie:
– Jakiego koloru jest niebieski samochód policyjny?
I znów las rąk i odpowiedzi:
– Czerwony!
– Biały!
– Zielony!
Oficer zdenerwowany mówi:
– No to może nasz geniusz?
Ten sam nieśmiały policjant cichutko odpowiada:
– Niebieski.
– No wspaniale! Cudownie! – krzyczy szczęśliwy oficer. – No to czas na ostatnie pytanie:
– Ilu cylindrowy jest czterocylindrowy samochód policyjny?
I znów las rąk i odpowiedzi:
– Pięcio!
– Dwu!
– Ośmio!
Naprawdę zdenerwowany oficer z nadzieją patrzy na nieśmiałego, ale przecież genialnego policjanta i prosi go o podanie odpowiedzi. Nieśmiały policjant staje i cichutko odpowiada:
– Niebieski.

Idzie ulicą pewien pan i…

Idzie ulicą pewien pan i zauważa gliny. Podchodzi do jednego z policjantów i się pyta:
– Przepraszam czy można powiedzieć do policjanta osioł?
– Oczywiście że nie, bo dostanie pan mandat za obrazę władzy
– Aha, a czy mogę do osła powiedzieć policjant?
– To pan może
– Aha, dziękuje panie policjancie

Jest ojciec? – Jest – odpowiada…

Jest ojciec?
– Jest – odpowiada szeptem dziecko.
– To poproś go.
– Nie mogę – szepcze dziecko.
– Dlaczego?
– Bo jest zajęty – szepcze dalej.
– A mama jest?
– Jest.
– To poproś mamę.
– Nie mogę. Też jest zajęta.
– A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
– Tak, policja – potwierdza nadal szeptem maluch.
– No to poproś pana policjanta.
– Nie mogę, jest zajęty.
– Czy jeszcze ktoś jest w domu?
– Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
– Powiedz mi dziecko, co oni wszyscy robią u was w domu?
– Szukają.
– Kogo?
– Mnie…

Policjant zatrzymał kierowcę…

Policjant zatrzymał kierowcę który jechał zbyt szybko:
– Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?
– Nie mam prawa jazdy, zostało zabrane, kiedy ostatnio jechałem w stanie nietrzeźwości.
– Czy to pana samochód?”
– Nie, to nie mój samochód, ten jest skradziony.
– Czy pan ukradł samochód?
– Tak, tak, poza tym wydaje mi się, że widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy kładłem tam moją broń.
– Czy masz pistolet w schowku?
– Tak, schowałem go po tym, jak zastrzeliłem kobietę, która jest właścicielem tego samochodu i umieściłem ją w bagażniku.
– Czy jej ciało jest w bagażniku?
– Tak, panie władzo.
Policjant skuł kierowcę i zaprowadził go do radiowozu. Potem przerażony wezwał posiłki z komisariatu. Kiedy przybyły, jego przełożony, pyta się kierowcy:
– Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?
– Tak, proszę bardzo.
– Prawo jazdy jest ważne. Gdzie jest samochód?
– Tam stoi. Auto jest oczywiście moje, tu jest dokument rejestracyjny.
– Tak, to Pana samochód, zgodnie z dokumentami. Czy mogę otworzyć schowek, aby sprawdzić, czy jest tam broń?
– Oczywiście, proszę bardzo, ale tam nic nie ma, dlaczego miałoby być?
– Tak, to prawda, nic nie ma. Czy możesz otworzyć bagażnik? Powiedziano mi, że jest tam ciało kobiety w środku?
– Tak, nie ma problemu.
– Nic nie ma. Nie rozumiem. Policjant, który zatrzymał pana, powiedział mi, że nie miał pan prawa jazdy, samochód został skradziony, że pistolet znajduję się w schowku i trup w bagażniku?
– Może powiedział też, że jechałem za szybko?

1 8 9 10 11 12 78