Kawały i dowcipy o Jasiu

Dlaczego cygan noworodek dostaje…

Dlaczego cygan noworodek dostaje dwa klapsy po narodzeniu?
– Pierwszy, żeby zaczął oddychać, a drugi, żeby oddał zegarek lekarzowi!

Rżewski przyszedł do…

Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie – okrutnie podrapane, pocięte nawet… – i kładzie na stół.
– Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
– Chwilunia… Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki…
– To nie do mnie – do wenerologa paszoł won!
– Chwilunia…. Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołów bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: „Uchuchachchaaaaa”. Po czym tasakiem wali w stół – kto nie zdąży… Może sobie pani wyobrazić…
– Do psychiatry, a nie do laryngologa!
– Do pani, do pani… Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego „Uchuchachchaaaaa”.

Przychodzi kobieta – karzeł do…

Przychodzi kobieta – karzeł do ginekologa i mówi, że strasznie ociera ją w kroku. Lekarz kazał jej się położyć na fotelu i zbadał ją „dogłębnie”… Niestety, nic nie stwierdził.
– Jest pani zdrowa i prawidłowo zbudowana…
– Ale, panie doktorze to mnie ociera tylko w czasie deszczu!
– To proszę przyjść , kiedy będą dolegliwości. Zobaczymy o co chodzi?
Nie minęło 5 dni i karlica zjawia się okutana w pelerynę i z parasolem w dłoni.
– Panie doktorze, ja już nie wytrzymam! Strasznie dokucza mi to ocieranie…
Lekarz położył kobietę na fotel, obejrzał i przystąpił do działania. Walczył z narzędziami około 15 minut, po czym powiedział, że już po bólu. Kobieta – karzeł zeszła z fotela, zrobiła kilka kroków i faktycznie, po dolegliwościach ani śladu.
– Panie doktorze! Jest pan cudotwórcą, co pan zrobił?
– Obciąłem pani kalosze.

Przychodzi gruba baba do…

Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:
– Bierze pani te tabletki na odchudzanie?
– Tak, biorę.
– A ile?
– Ile, ile… Aż się najem!!

Pacjent przed operacją: – Panie…

Pacjent przed operacją:
– Panie doktorze, nie zapomniał pan o nakrozie?
– Człowieku, jak zaraz zobaczysz, co ja z tobą robię…
– Sam odlecisz!

Trwa sesja na akademii…

Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student i wnet otaczają go koledzy z grupy:
– Zdałeś?
– Nie.
– Dlaczego?
– Bo mi zadał takie głupie pytanie.
– Jakie pytanie?
– Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę?.
– I co odpowiedziałeś?
– Dupę.