Kawały i dowcipy o Jasiu

Jasio i tata rozmawiają w…

Jasio i tata rozmawiają w salonie. Tata mówi do niego:
– Jasiu, popatrz na swojego ojca: mądry, inteligentny, a Ty głupi jak ten stół.
To mówiąc zastukał w blat. Na to Jasio:
– Ktoś puka!
– Siedź idioto, sam otworzę.

Do szkoły przyszła nowa…

Do szkoły przyszła nowa nauczycielka. Szybko zasłynęła z tego, że zawsze ma idealnie wypucowane lakierki – jak lustro.
Pewnego dnia Jasiu podchodzi do tej nauczycielki, patrzy się na jej lakierki i ze spokojem mówi:
– Ma pani śliczne, różowe majteczki.
– Jasiu, jak możesz się tam patrzeć! – krzyczy oburzona nauczycielka.
Następnego dnia sytuacja się powtarza.
– Ma pani śliczne, żółte majteczki.
– Jasiu, jutro masz przyjść z rodzicami! – rozkazuje nauczycielka.
Kolejnego dnia Jasiu przychodzi z rodzicami. Pani zaczyna mówić:
– Proszę państwa, pański syn cały czas patrzy mi się na…
– Droga pani… – zaczyna ojciec Jasia – Takie piękne lakierki, a taka wielka dziura w nich…

Tomek wyszedł z tatą na…

Tomek wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie.
– Kto to jest? – pyta zdumiony ojciec.
– To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do mamy i pyta się czy teren jest już czysty.

Ksiądz na katechezie tłumaczy: -…

Ksiądz na katechezie tłumaczy:
– Więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu.
Na to Jasiu:
– Mój tata ciągle to powtarza i zawsze żyję zgodnie z tą zasadą!
Ksiądz zaskoczony pyta:
– A kim z zawodu jest twój tata?
– Bokserem!

Przychodzi Małgosia do mamy i…

Przychodzi Małgosia do mamy i mówi:
– Mamusiu, chciałabym mieć dziecko.
– Małgosiu, na razie nie możesz, ale jak dorośniesz to Pan Bóg da ci taki kluczyk, który otwiera takie drzwiczki i wtedy będziesz miała dziecko.
Po jakimś czasie Małgosia przychodzi i znowu mówi do mamy:
– Mamusiu, chciałabym mieć dziecko.
– Małgosiu, już ci mówiłam, jak dorośniesz to Pan Bóg ma taki kluczyk, otwiera nim takie drzwiczki i wtedy możesz mieć dziecko.
Minęło kilka dni, Małgosia wpada do domu i krzyczy od progu:
– Będę miała dziecko, będę miała dziecko!
– Małgosiu, ale jak to… Przecież ci mówiłam, że Pan Bóg ma taki kluczyk…
– Tak, tak, ale Jasiu miał wytrych.

Jasiu do taty: – Ojcze, czy…

Jasiu do taty:
– Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką twą a moją siostrą, jedziemy do babci Gandzi?
Zadumał się ojciec i odrzekł:
– A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią?
I odpowiedział mu junior:
– No babcię Marysię…

Na skrzyżowaniu na światłach…

Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się Jasiu, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
– Ładny rower! – mówi policjant – dostałeś go od Mikołaja?
– Taaaakk
– To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę – powiedział policjant i wypisał mu mandat za brak świateł. Jasiu wziął mandat, popatrzył i mówi:
– Ładny koń, dostał go Pan od Mikołaja?
– Hehe, tak, tak – odpowiedział rozbawiony policjant.
– To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch**a między nogami, a nie na plecach!

Dzieci w szkole sprzeczają…

Dzieci w szkole sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka:
1. Mój dziadek ma 100cm wzrostu!
2. A mój ma tylko 50cm.
3. A mój – mówi Jasio – leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.